Po w sumie 3 dniach spedzonych w hostelu w Yazd i 16h w autobusie przyjechalismy wlasnie do Mashhad, czyli dalej od domu juz nie bedziemy. Nie mozemy narazie za duzo napisac nt. tego miasta, bo jestesmy tutaj dopiero godzine.. :). Yazd to bardzo urokliwe stare miasto, pelne waskich klimatycznych uliczek i ludzi ktorzy woza na stopa :). Nie nie wiemy jeszcze jak dlugo, gdzie i w jaki sposob zostaniemy w Mashhad, ale na najlblizsze plany mamy przespac sie gdzies na trawce w cieniu :) A pozniej inshallah spotkac sie z jakims hostem. Narazie dazymy zgodnie z planem, przyjechalismy do Mashhad, pozniej mamy zamiar polnoca Morzem Kaspijskim, nastepnie do Tehranu, a stamtad na wioske Abyaneh i do Kashanu. Dalej do Esfahanu sprobowac przedluzyc wize, jesli sie nie da to do Tabriz, zahaczajac o Kondovan, no i do Turcji, jesli sie uda to bedziemy myslec dalej :).
To narazie tyle z Mashhad, w miare mozliwosci napiszemy cos wiecej pozniej :).
A tutaj jeszcze Kasia - w Yazd :)
To narazie tyle z Mashhad, w miare mozliwosci napiszemy cos wiecej pozniej :).
A tutaj jeszcze Kasia - w Yazd :)







